NAJBARDZIEJ KOBIECY NIEZBĘDNIK - MÓJ OBAG



Mam swój styl. Przyznam, że zanim doszłam do obecnego etapu zajęło mi to sporo lat. Przez ten czas zrozumiałam, jak duży wpływ ma na Nas otoczenie. Miejsce w którym mieszkamy, to gdzie pracujemy i z kim się przyjaźnimy. Wszystko to w pewnym sensie ,,pomaga'' Nam w tworzeniu naszego jedynego w swoim rodzaju i niepowtarzalnego image'u. Trzeba pamiętać jednak, by pomiędzy tymi wszystkimi ,,naciskami'' otoczenia nie zatracić gdzieś siebie. Zawsze byłam oryginalna. Nie lubiłam mieć tego co inni, chciałam, posiadać to czego nie miał nikt. Wybierałam to co ,,pokochały'' moje oczy, ale czułam też wewnętrzną pewność serca i rozumu. Dbałam o każdą rzecz, a najbardziej cieszył mnie fakt gdy owa wspomniana była ze mną ,,na bardzo długo''. Tak zostało mi do dziś. Są rzeczy ważne i mniej ważne, ale tymi najcenniejszymi są niezbędne. Każda z Nas ma coś co jest jej niezbędne. Nie można zaprzeczyć. Jako kobieta, ale teraz też jako Mama, mam swój prawdziwy i najbardziej kobiecy niezbędnik. Jaki? Iście niezastąpiony ;)


 Bez niej, ani rusz. Ratuje mnie w każdej sytuacji wyjściowej. Niejeden outfit dzięki niej stał się tym fantastycznym. Zawsze jest przy mnie i nigdy mnie nie zawodzi. Tak, oczywiście mowa tu o torebce. W moim przypadku jednak nie jest to ,,byle'' torebka. To  ta wyjątkowa - Obag! ( Jeśli śledzicie mojego bloga od początku, to wiecie, że kiedyś byłam prawdziwą maniaczką i kolekcjonerką butów - a jak to mówią... kobiety dzieli się, albo na te co kochają buty - albo na te co kochają torebki. I to chyba najświętsza prawda... bo gdy do mojej kolekcji przybywały kolejne pary butów, torebki nieustannie pozostawały w ilości do 4 sztuk. Niemniej to wszystko było do pewnego momentu. Do dnia w którym pierwszy raz zobaczyłam Obag. Od tamtej pory buty zeszły na dalszy plan. Pojawiła się miłość do torebek. Miłość do Obag. Stare torebki zostały wydane. Pojawiły się nowe i obecnie nie mam żadnej innej niż Obag. )

 Dziś chciałabym Wam pokazać kolejny cudny model, który u mnie zamieszkał. Kolor idealny na spokojny, mroźny zimowy czas... zarazem też delikatny i pastelowy niezastąpiony wiosną... ale też lekki i wakacyjny - z całą pewnością będzie to hit lata! To subtelny i chłodny, perfekcyjny odcień błękitu - Polvere. Jak wiecie Obag jest torbą, która w każdej chwili może zmienić swój wygląd dzięki wymiennym uchwytom i dodatkom. Tak więc jest wiele możliwości, by nią zaskakiwać każdego dnia, a przy tym sprawiać sobie niesamowitą przyjemność :) 

 Przed Wami kolejna jak najbardziej zimowa wersja: Body to wspomniany już kolor Polvere , do niego torba wewnętrzna - biały płócienny organizer, uroczy Pon Pon Bianco i przepiękne uchwyty Goccia vintage Ghaccio w klasycznym stylu i ponadczasowej elegancji. Czasem coś co jest niezbędne, może być też czymś pięknym i bardzo oryginalnym. Może pokazać to kim jesteśmy, co lubimy i co podoba Nam się najbardziej. Mój kobiecy niezbędnik w 100% odzwierciedla moją osobę... a czy Wasze niezbędne rzeczy też pokazują kim jesteście? ;) 















Czy Wy też macie swojego Obag'a? :) 

3 komentarze:

  1. Obagi są śliczne wciąż, ale jednak nie wyobrażam sobie mieć w szafie tylko ich. Są fajne na lato, u Ciebie też widze że super nadają się na zimę (choć początkowo nie byłam przekonana) ale naawet cała gama kolorystyczna nie wystarczyłaby mi - lubię prostote, ale różnorodność.

    Co do nowego kolorku - cudny! Moja koleżanka ostatnio zamówiła ten sam i jest naprawdę śliczny :) fajnie, że mają też pomponiki bo raz zrobiłam sobie odcisk gdy przyczepiłam taki zwyczajny. Jak wiesz ja mam tylko jedną smoke pink i naturalne rączki, ale chętnie zamieniłabym ją na piaskową lub granatową bo troche się juz znudziła.

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna. I jak pięknie zaprezentowana! Pamiętam jak byłaś miłośniczka butów i to takich mega wysokich i pamiętam jak stałaś się maniaczka Obag'ów:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tylko jeden obag?

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 DIAMENTICA , Blogger