BIAŁE ZĘBY



Dziś poruszę ciekawy temat, w nawiązaniu do którego często zadajecie mi wiele różnych pytań. By osiągnąć efekt jaki zawarłam w tytule notki przedstawię Wam sprawdzony przeze mnie sposób nakładkowego wybielania zębów.
Często słyszę ( i przyznam, że chyba najczęściej przy robieniu paznokci klientkom ;)) takie pytania: Jak Ty to robisz, że masz takie białe zęby? Czym je myjesz, że tak wyglądają? Masz taki naturalny kolor? Co mogę zrobić, żeby moje były tak samo białe jak Twoje?


Powiem Wam, że długo zastanawiałam się nad tym, czy je wybielać. Słyszałam różne opinie na temat dostępnych produktów czy sposobów dzięki którym możemy wybielić zęby. I jakoś szczególnie nie byłam przekonana, by zrobić coś w tym kierunku. Jednak w momencie, kiedy zobaczyłam efekt wybielania ,,na żywo'', nie mogłam się już oprzeć, ponieważ widok ten tak mnie zauroczył, że autentycznie myślałam o nim przez resztę dnia i całą noc, aż do następnego ranka, kiedy ostatecznie się zdecydowałam.

Metodę jaką wybrałam polecili mi znajomi, którzy właśnie z niej skorzystali ( tak, dokładnie, to ten efekt który widziałam ,,na żywo'' :) )
Jest to wcześniej wspomniana metoda nakładkowego wybielania zębów do którego stosuje się m.in żele Opalescence ( zawierają składnik aktywny nadtlenku karbamidu o klinicznie potwierdzonym  bezpieczeństwie działania; żele w 100% pomagają w osiągnięciu wspaniałego śnieżnobiałego uśmiechu - sprawdziłam i się zgadza :)).

Sposób wybielania zębów metodą nakładkową polega na tym, że... stomatolog pobiera Wasz wycisk zębów, a następnie na jego podstawie wykonuje dopasowane do nich nakładki. Są one wypełniane wcześniej już wspomnianym żelem wybielającym na bazie nadtlenku karbamidu o różnym stężeniu ( 10% i 16%). Istnieje też wyższe stężenie, jednak jest ono używane tylko i wyłącznie w gabinecie stomatologicznym.


Wybór stężenia... to indywidualna sprawa każdej osoby, sami musicie wiedzieć, które stężenie będzie dla was wygodniejsze w aplikacji - ja używałam obu ( 10% i 16%) i z obu byłam zadowolona :)

Jak aplikujemy żel? 
Żel aplikujemy do nakładek samodzielnie w domu i umieszczamy na zębach od 6 do 10h - zależnie od stężenia przez 10-14 dni. Dzięki temu możecie rozjaśnić zęby nawet o 6 odcieni.

Fajną sprawą jest to, że nakładki mogą być wykorzystane ponownie przy kolejnym wybielaniu zębów, jeśli w międzyczasie nie mieliście leczenia ortodontycznego czy innych zmian w układzie zębów.
(nakładki myjemy po każdym użyciu) pamiętajcie też by nie myć nakładek w gorącej wodzie!!! gdyż mogą się przez to odkształcić! )

Wadą takiego wybielania natomiast może być m.in. nadwrażliwość zębów, czy lekkie podrażnienie błon śluzowych ( niestety w moim przypadku po kilku dniach wystąpiła ta wspomniana, lekka nadwrażliwość, aczkolwiek nie była jakoś szczególnie dokuczająca, abym musiała zrezygnować z zabiegu).



O żelach Opalescence... występują w stężeniach PF 10% i PF 16% oraz czterech smakach ( arbuzowy, brzoskwiniowy, melonowy i miętowy - ja miałam melon i miętę :))
Wspomnę Wam też, że żel nie narusza struktury zębów, a tylko działa na występujące na nich przebarwienia, tym samym więc, nie możemy liczyć na to, że rozjaśnią się nam wypełnienia, mosty czy korony.

Pamiętajcie!... zanim zaczniecie wybielać zęby, musicie odbyć u stomatologa wizytę ,,poprzedzającą'' wybielanie, podczas której będzie przeprowadzone dokładne ich zbadanie, a także oczyszczenie z kamienia, czy zużytych lub nieszczelnych wypełnień, a także uzupełnienie ubytków tymczasowymi plombami, które po wybielaniu wypełnia się już w odpowiednim kolorze.

Po takim przygotowaniu stomatolog daje Nam strzykawki z żelem ( nie bójcie się :) aplikujemy bez igły do nakładek ;)) , następnie wyjaśnia jak je aplikować i na jaki czas zakładać ( o tym już wspomniałam wyżej ).

Zęby podczas wybielania podatne są na przebarwienia, dlatego podczas zabiegu trzeba stosować ,,białą dietę''. Polega ona na omijaniu wszelkich produktów spożywczych napojów typu. coca-cola, kawa, kakao, itp), warzyw (np. buraków), owoców i soków owocowych ( cytrusy nie są wskazane), a także wszelkich napojów gazowanych. W ,,białej diecie'' najlepiej jeść to co jest białe i nie pozostawia przebarwień :) Nie palimy też papierosów!!!

Ja, zęby wybielałam ok. 5 lat temu, po 2 latach zrobiłam tygodniową kurację, po czym znów miały taki kolor jak na początku. Teraz minęły 3 lata , a dalej wiele osób pyta czy taki kolor mają naturalnie? bo są białe :) Właśnie jestem przed kolejną tygodniową kuracją, więc już niedługo efekt znów będzie ,,raził po oczach'' ;)

Jeśli chcielibyście zapoznać się dokładniej z tą ( bądź inną ) metodą wybielania zębów, ciekawe informacje znajdziecie na tej stronie : https://www.tourmedica.pl/blog/wybielanie-zebow-nakladkowe-opalescence/


Wybielanie nakładkowe z reguły nie niesie żadnych komplikacji i dolegliwości - czasem występuje wspomniana przeze mnie przejściowa nadwrażliwość zębów. Przeciwwskazaniem do wybielania jest uczulenie na któryś ze składników preparatu, ciąża i karmienie.



Powiem Wam też jakie są najczęstsze błędy wykonywane podczas wybielania:

1) zbyt intensywna kuracja wybielająca (za długo i za często)
2) zbyt duża ilość jednorazowej porcji żelu
3) zbyt długie trzymanie preparatu na zębach
4) brak zapoznania się z instrukcją obsługi preparatu wybielającego
5) brak białej diety przez okres min. 2 tygodni
6) rzadkie wizyty u stomatologa i zbyt duże ubytki w zębach
7) nieusuwanie osadu i kamienia nazębnego
8) używanie zbyt twardej szczoteczki
9) stosowanie podrobionych preparatów
10) zbyt częste powtarzanie pełnych kuracji wybielających.

Mam nadzieję, że wyjaśniłam Wam na czym polega metoda wybielania nakładkowego i wiecie już mniej więcej ,,co z czym się je'' ;) Jeśli macie jeszcze jakieś pytania na ten temat chętnie udzielę Wam odpowiedzi :)


15 komentarzy:

  1. A jaki to koszt?

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja koleżanka z pracy niedawno robiłam tą metodą, efekt jest na prawdę meeeeeega ! tylko, że w trakcie trochę narzekała na to, że ma teraz bardzo wrażliwe zęba na zimno i gorąco... :P

    Kochana, gdzie Ty masz gadżet obserwatorów? z chęcią również bym dołączyła :) :)

    miłego dnia :)
    Daria

    OdpowiedzUsuń
  3. ja wybielam paskami Crest i jestem bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny post. Rozjaśnił mi trochę wiedzy na temat rozjaśniania :)

    OdpowiedzUsuń
  5. chciałabym wybielić zęby, ale boję się, że są za wrażliwe.. Wybielanie chyba jeszcze bardziej osłabia? :)

    jeśli masz ochotę zapraszam na lumpeksowe łowy i zdrowe przepisy
    whiteeandblack.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jesli masz wrażliwe zęby, to pewnie będziesz dość intensywnie odczuwać proces wybielania ( aczkolwiek niekoniecznie ;)) i tak jak pisałam, żel nie narusza struktury zębów, a tylko działa na występujące na nich przebarwienia :) więc nie sądzę, aby wybielanie w jakiś sposób je osłabiało... ;)

      Usuń
  6. ja chciłam, ale nie jestem pewna, tylko ja chciałam, tymi paseczkami :)

    OdpowiedzUsuń
  7. wow pierwszy raz słyszę o tej metodzie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. kurcze, fajna sprawa, bo te wszystkie paski wybielające są średnie :/ i nie przynoszą oczekiwanych efektów...

    OdpowiedzUsuń
  9. super post! :)


    http://take-my-style.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Metoda nakładkowa z pewnością jest znacznie skuteczniejsza od tych wszystkich pasków i innych wynalazków. Tylko koszt też znaczny. No ale jak się nie dba na co dzień to trzeba wybielać później...

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja jestem tego zdania, że lepiej wydać więcej pieniążków i wybielić zęby w bezpieczny sposób aniżeli samemu eksperymentować w domu. Dobrze, że wspomniałaś w poście o ówczesnej wizycie u stomatologa - wiele osób nie wie jak jest to ważne w sytuacji wybielania zębów. Lepiej dmuchać na zimne :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 DIAMENTICA , Blogger