przed wyjściem.

Witam Was ;) Udało mi się jeszcze zdążyć... i dodać notkę ;) a wszystko tylko i wyłącznie dla tego, że mamy byc godzinę później niż zawsze... ;) normalnie byśmy juz jechali... ;) a tak mogę Wam pokazać w czym dzisiaj jadę ;) 
Musi być wygodnie i ciepło, bo przede mną ok. 9 godzin siedzenia i stania w przeciągach ;/  Także koralowy golfik, panterkowe leginsy i szpile ;) które znacie z poprzedniej notki ;)  
Na zdjęciach też są moje nowe pazurki ;) (niestety zrobię przykrość wszystkim tym, którzy nienawidzą moich długich paznokci :P ) tym razem miałam tylko chwilę czasu, żeby coś zrobić na szybko... więc postawiłam na cover i delikatniutkie zdobienie ;)








Golf - sklep u mnie w mieście 
Leginsy - New Yorker 

Pozdrawiam Was serdecznie i życzę udanego wieczoru ;)

45 komentarzy:

  1. do leginsów ubiera się coś dłuższego a nie krótkiego bo tak to wyglądasz nieestetycznie .

    OdpowiedzUsuń
  2. ogólnie dość wulgarny styl .panterka ,obcisłe rzeczy ,tipsy ,doczepiane włosy-mało w tym klasy.
    wystarczyłby jeden drapieżny akcent ,a nie wszystko na pokaz ,wcale nie jest sexy .

    OdpowiedzUsuń
  3. dzieki za rady ;) ja jak widać jednak wolę tak jak jest ;) mi się podoba, także myślę, że to jest najważniejsze...

    OdpowiedzUsuń
  4. aha i to nie są TIPSY! Tipsy to takie plastikowe naklejki przy pomocy których możemy przedłużyć paznokcia - ale nie musimy ich uzywać.
    Moje paznokcie to akryl na formie. Więc z tipsa nie ma tu nic a nic :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ;) chyba starczy by dodać komentarz :)

    OdpowiedzUsuń
  6. fajny masz tatuaż:)) i buciki niczego sobie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Extra golfik :)Jego kolor wymiata :)
    Dziewczyny co Wy takie złośliwe? Sto razy już widziałam ten sam komentarz, że do legginsów ubiera się coś dłuższego...Kto tak powiedział? Do legginsów ubiera się to co nam się akurat podoba i w czym dobrze się czujemy:D
    pozdrawiam i zapraszam do mnie: http://anista.pl/

    OdpowiedzUsuń
  8. łuuuu atakują już:P

    ja może bym tak nie połączyła, ale nie jestem też taka odważna, żeby tak łączyć kolor i akcent. W kazdym razie motyw panterki uwielbiam, a Ty masz tak boska figure i takie dlugie nogi, ze mozesz nosic wlasnie taka dlugosc 3/4 do butow do kostki- malo kto moze sobie na to pozwolic.
    I cisnie mi sie na usta jedno okreslenie- mega laska z Ciebie:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ogólnie uważam, że sympatycznie choć nie przepadam za takim stylem :) Dzisiejsze paznokcie są krótsze i od razu widać, że ten kształt potrafi być naprawdę wdzięczny - podoba mi się to delikatne zdobienie, neutralny kolor. Brakuje mi tylko tego żeby sweterek był nieco dłuższy, bo w moim przekonaniu legginsy to nie spodnie. Aczkolwiek dzisiaj naprawdę wygląda to wszystko dla mnie całkiem sympatycznie :)
    Podglądaczka

    OdpowiedzUsuń
  10. podoba mi się kolorystyczne połaczenie sweterka i legginsów.;)

    OdpowiedzUsuń
  11. marzą mi się takie rajstopki jak masz geterki! Taki wzór, kolor i tak mocno kryjące! ;)

    Ja mam mieszane zdanie co do wypowiedzi o getrach - jeśli są to legginsy powinny być noszone z czymś dłuższym. Ale są też getry, które są w pełni kryjące (sama mam jedne czarne, których materiał jest grubszy niż moich niektórych spodni np pumpów) i chociaż sama nie mam na tyle odwagi to nie widzę nic złego w noszeniu ich z czymś krótszym :)
    Jeszcze kilkanaście lat wstecz było czymś normalnym, że getry nosiło się jako spodnie, ale to były getry, a nie legginsy :)
    Myślę, że błędem jest wrzucanie getrów i legginsów do jednego wora :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Czasem tu zaglądam, ale nie komentuję. Droga, piękna (!) autorko, lubię Twojego bloga :)
    Ale nie rozumiem tych mało konstruktywnych komentarzy często anonimowych modniś, co pokończyły uniwersytety, pochłonęły vogue' oraz inne kolorowe czasopisma i, słowem, pozjadały wszystkie rozumy i uważają się za nie wiadomo kogo w świecie mody:D Myślę, że taka żywa reakcja na Twoje pomysły i outfity wynikają głównie z zawiści, bo jeśli komuś nie podobają się tipsy to nie huczy o tym na prawo i lewo, ale, jako kulturalny i dobrze wychowany człowiek, zachowuje to dla siebie. Z resztą, jesteś młoda, bardzo ładna... za 20 lat będziesz żałować, że nie ubierałaś częściej miniówek ;) a to jest właśnie czas, żeby je zakładać, przecież jako babcie nie będziemy paradować w spodenkach i spódniczkach ;)
    pozdrawiam, trzymaj się :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajnie,że jesteś inna niż większość szafiarek, to mnie ciekawi i dlatego tu zaglądam. Mam nadzieję, że długo będziesz prowadziła bloga, ciekawa jestem jak Twój styl będzie się zmieniał wraz z upływem czasu, myślę ,że nie raz nas zaskoczysz :)
    pozdrawiam!
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  14. Zazdroszczę Ci wszystkich Butów <333

    OdpowiedzUsuń
  15. Powiem tak: jezeli nie zalezy Ci na wygladzie z klasa, to takie ciuchy sa jak najbardziej ok. Jezeli jednak chcialabys wygladac stylowo i ze smakiem, to niestety jestes na zlej drodze.
    Mysle, ze robisz sobie krzywde tworzac taki wizerunek siebie, bo stylizujesz sie na tzw. kobiete do towarzystwa,i wlasnie takie skojarzenie przychodzi na mysl ludzion, ktorzy na Ciebie patrza, a przeciez nia nie jestes.

    OdpowiedzUsuń
  16. Asiu jestes w ciazy?:)Moze mnie wzrok myli, ale wyglada jakbys troszke sie zaokraglila, w tym golfiku zwlaszcza to widac, jezeli tak, to pierwsza gratuluje:)

    OdpowiedzUsuń
  17. ja nie założyłabym takiego zestawienia, ale do Ciebie pasuje ta stylizacja. ciekawe zestawienie kolorów, a paznokcie, mimo że nie jestem fanką tego kształtu podobają mi się. Wyglądają delikatnie i kobieco.

    Asiu, powiem Ci że choć mój codzienny styl jest różny od Twojego,to często zaglądam na Twojego bloga. Jest w nim coś co przyciąga i powoduje, że miło się go czyta.

    OdpowiedzUsuń
  18. Fajnie jak zawsze, pazurki piekne delikatne ale maja "to cos" Pozdrawiam Olcia

    OdpowiedzUsuń
  19. a mi sie podoba. prosto a jednak wyglada tu wszystko ciekawie. Mysle ze to dzieki kolorom :)

    Pozdrawiam
    eM

    OdpowiedzUsuń
  20. jejku Asiu świetnie wyglądasz. Te leginsy sa super. Golf tez ma fajny kolor. Buty rowniez bardzo ladne. Bardzo mi sie podoba ten zestaw i cudne wlosy masz:) Szkoda ze mi blond nei pasuje bo bardzo podoba mi sie Twoj kolor:)

    Co do glosow ze do leginsow zaklada sie tuniki to uwazam, ze gdy leginsy sa w pelni kryjace mozna zalozyc krotsza bluzke szczegolnie jesli ma sie fajna figure ale oczywiscie "śliczne dziewczyny z klasa z dobrych domow, w markowych ciuchach i studiujace trudny keirunek" i tak wiedza swoje, hahaha.

    I pozory jednak bardzo myla bo gdybym Cie Asiu zobaczyla na imprezie pomyslalabym, ze pewnei jestes wredna a Ty jestes niesamowicie sympatyczna i szczera osoba:)

    PS
    Na zdjeciach wygladasz jak gwiazda filmowa:) Przepieknie:)

    OdpowiedzUsuń
  21. iamemiliaa ubierac mozna kogos. Forma "ubiera sie cos dluzszego" jest niepoprawna. Radze sie doksztalcic zanim sie zaczniesz wymadrzac bo jak widzisz zawsze znajdzie sie cos do czego mozna sie przyczepic

    OdpowiedzUsuń
  22. buty masz genialne, ogólnie ładnie Ci w wysokich obcasach :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  23. Buty są przeprzeprzeprzepiękne :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Odniosę się do wszystkich ewentualnych negatywnych komentarzy, które się pewnie pojawią, jak to w Polsce:

    A mnie się podoba to, że Asia nie podąża ślepo za szafiarską modą pod tytułem: "zamówię-coś-z-romwe-albo-z-asosa-i-będę-modna". Świetny artykuł na ten temat ostatnio był na stronie internetowej Newsweeku. Te wszystkie cudowne szafiarki czerpią wyłącznie z tego, co AKTUALNIE jest modne!
    Zerknijcie sobie na naprawdę ORYGINALNE blogi, które - choć nie muszą się podobać - są INNE od wszystkich. Np:

    http://www.pastelraindrops.com/

    Dziewczyna jest INNA. Może infantylna, może żadna z nas by się tak nie ubrała, ale nie zmienia to faktu, że nie jest jedną z tych, które biegną do H&M po karmelową teczkę! Kupi sobie jedna z drugą, a potem na szafiarskich blogach zatrzęsienie TEGO SAMEGO!!

    OdpowiedzUsuń
  25. Legginsy nie są spodniami. Są czymś pomiędzy rajstopami i spodniami, i należy w nich zasłaniać pośladki. Wygląda to niestety nieestetycznie i wulgarnie.

    OdpowiedzUsuń
  26. Za wikipedią TIPS- imitacja paznokcia !!!!!:
    Przedłużyć paznokcie można METODĄ ŻELOWĄ lub AKRYLOWĄ a także za pomocą przytwierdzania do paznokcia płytki z tworzywa sztucznego przy pomocy trwałego kleju (np. cyjanoakrylowego):
    1.NA TIPSIE – polega na naklejeniu mniej więcej w 3/4 długości płytki sztucznego paznokcia (tipsa) i pokryciu go żelem lub akrylem.
    2.Na szablonie – nie nakleja się tipsa, ale na specjalnej papierowej formie buduje paznokieć i zdejmuje szablon.
    Przed modelowaniem ustala się długość i kształt tipsów, umożliwi to optymalne nałożenie materiału utwardzającego np.: akrylu, żelu, fiberglassu. Tipsy korygują nieregularności w budowie i kształcie naturalnego paznokcia.
    Wypisałam tylko część, resztę można doczytać.

    Diamentico
    Tu nie chodzi o to, że ma się podobać wszystkim , bo tak nigdy nie jest!!!
    Najważniejsze to to , żeby podobało się Tobie.
    Ale na miłość boską AKRYL, ŻEL czy co tam jeszcze wymyślili na paznokcie to SZTUCZNOŚĆ i z tym musisz się zgodzić zważywszy, że jesteś stylistką paznokci !!!!!!!
    Sama nosiłam kiedyś tipsy , ba nawet potem sama już je sobie robiłam .
    Nie chcę Cie urazić moimi słowami , ja z tego "wyrosłam".
    Co do Twoich stylizacji , Ty się w tym dobrze czujesz i to jest najważniejsze, mnie nie wszystkie się podobają ale też nie muszą a TY zarazem nie zmuszasz ani mnie ani innych do zakładania tego co masz na sobie .
    Jesteś młodą osobą , przyjdzie czas, że zweryfikujesz lekko swoje podejście do "mody" , póki co możesz szaleć do woli.
    I korzystaj z tego.
    pozdrawiam serdecznie.
    pees;) nie odczytuj moich słów jak ataku na Twoją osobę , bo nie taki miałam zamiar piszą te słowa.
    Justa

    OdpowiedzUsuń
  27. Tips - imitacja paznokcia, czyli dokładnie to co powyżej (płytka z tworzywa sztucznego która imituje naturalny paznokieć) przy czym całkowite wykonanie paznokci nie jest już TIPSEM! A jeśli ktoś tak uznaje jest po prostu w błędzie. Jestem instruktorem i dobrze o tym wiem. I żadna szanująca się stylistka nie zgodzi się z tym, że robi TIPSY - bo takiej nazwy używają osoby nie znające się na wykonywaniu paznokci. I nie powinno się tego uznawać, bo jest to ,,kaleczenie fachu''. Nie uznaję Twojego komentarza jako ataku. Jednak skoro znam się na tym bardzo dobrze, i jeśli ktoś nie potrafi dostosować się wiedzą do mojej pracy, mam prawo go poprawiać... tym bardziej, że mogę się nazwać fachowcem w tej dziedzinie... ponieważ zostałam wyszkolona na bardzo bardzo wysokim poziomie i nienawidzę, kiedy ktoś nie znający się na temacie próbuje mi wmawiać swoje racje.
    Justa powiedz jakie skończyłaś szkolenia? I bardzo dziwi mnie Twoje zdanie, że wyrosłaś już z tego... z robienia paznokci się nie wyrasta... sugerujesz, że tylko małolaty je robią? Uwierz mi jak do tej pory miałam sporą grupę klientek które przekroczyły 30 czy 40 lat... a nawet starsze.. więc nie widzę tu raczej żeby zdanie o wyrastaniu miało miejsce ;) Trzeba dobrze dobrać stylizację do rodzaju paznokcia, czasami nie przedłuża się wcale, a tylko wzmacnia, czasami się ratuje zniszczone i poobgryzane paznokcie... więc nie jest to tylko takie sobie przedłużanie ,,żeby było ładnie''. Uważam, że aby coś robić trzeba się na tym znać konkretnie. A w tej dziedzinie chyba nikt mi tego nie podważy ;) To, że ja noszę paznokcie takie jakie noszę to tylko i wyłącznie dla własnej przyjemności... więc myślę, ze nie tylko tymi moimi pracami powinniśmy się sugerować... a bardziej tymi, które ratują wygląd dłoni, bo są na świecie kobiety, które wstydzą się swoich paznokci i właśnie takie zabiegi ratują im życie ;)
    Pozdrowionka Justynko ;) ps. mam nadzieję, że teraz Ty nie potraktujesz tego komentarza jako ataku ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Pasują do Ciebie te buty jak nie wiem co! :)

    Co do paznokci - na serio, krótkie są 100x ładniejsze! :) To moje zdanie! :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Asiu
    Znam osoby, którym brak powierzchni aby wywiesić swoje dyplomy i temu podobne a ręczę , że lepiej by im wyszło koszenie trawy nawet kosą niż spiłowanie jednego paznokcia, znam też takich, którzy nie mają żadnego kursu skończonego a efekty ich pracy powalają na kolana.
    Ja nie mam żadnego kursu, ale też nikt nie padał na kolana widząc efekty mojej pracy, ot robiłam sobie, czasem siostrze.
    Uważam, że nie trzeba zaraz kończyć paryskiej Le Cordon Bleu , żeby inni zachwycali się żarełkiem przygotowanym przeze mnie.
    Oczywiście powyższym nie piję do Ciebie.
    To fajnie,że mozna robić co się kocha i przynosi to jeszcze profity. Nie każdy jak wiadomo ma to szczęście.
    Ty masz i super !!! I życzę Ci dalszych sukcesów.
    Nie sugeruję, że pazurki robią sobie tylko małolaty, nie, ja również znam panie po 30-te ( chyba nawet sama juz do takich mogę się zaliczać ;) )i po 40-te i jeszcze starsze ,które robią sobie pazurki, tylko że po 1. mało która pani w tym wieku - mam na myśli te starsze- ma na tyle zadbane dłonie żeby sobie pozwolić na dłuższą długość, jaskrawszy kolor czy jeszcze ozdoby , taka prawda. I zazwyczaj, nie ma co się oszukiwać te w okolicach 40 juz, noszące te jaskrawe, dłuuuugie i ozdobione pazurki łączą je ze swoim specyficznym stylem "dzidzia piernik" . I po 2. te pozostałe zazwyczaj jeśli juz mają , to takie nie bijące po oczach.
    To moje obserwacje, Ty zajmujesz się tym zawodowo, więc mozesz mieć inne zdanie.
    I nie chodzi mi o to , że to nie przystoi w tym wieku, to po prostu wygląda śmiesznie, żeby nie powiedzieć żałośnie.
    Nie wiem czy dość dobrze napisałam , co miałam na myśli, latam między kuchnią a kompem ;)
    Co do twoich stylizacji, nie wszystkie mi się podobają ale mnie nie muszą , TY masz się w nich czuć dobrze i skoro się tak ubierasz tzn , że tak jest i to jest super.
    Zgadzam się z kimś , kto wcześniej napisał, że na większości blogów" uparcie królują wciąż te same ciuchy + dodatki i każda z autorek swojego bloga twierdzi , że jest jedyna i niepowtarzalna w swoim stylu.
    Tu podpisuję się obiema "ręcami" :P
    Zazwyczaj jedna kupi , pozostałe piszą "muszę to mieć" i powtarzają jak jeden mąż.
    Na tle tych podobnych sobie blogów- stylizacji- Ty się wyróżniasz, nie podążasz ślepo za modą , nie jesteś z tych , które "od stóp do głów" noszą metki, nie dlatego , że dany ciuch jest super tylko dlatego, że jest ta Metka !!!
    Czasem mam wrażenie, że co drugi blog powinien mieć gdzieś u góry notkę " bez metki nie ma podnietki".
    I to jest właśnie fajne w Tobie, Twoim blogu.
    Bo pod Twoimi zdjęciami może się podpisać spora większość dziewczyn , ale pod blogiem kogoś, kto pokazuje stylizację za dajmy na to 2.500 zł już nie , cóż takie mamy realia.
    Dla jednych połączenie krótkich spodenek ze szpilkami jest wulgarne dla jeszcze innych połączenie ich z kozakami jest śmieszne .
    Nasza ( Polaków ) taka specyfika, że jak ktoś się czymś wyróżnia to jest to z automatu złe.Tylko tu trzeba pamiętać, aby mierzyć siły na zamiary.
    Być może zazdrość , nie o ciuchy ale o to że ktoś ma odwagę, bo często właśnie słychać " super wyglądasz, ale ja bym nie miała odwagi".
    pozdrawiam
    Justa- Justyna

    OdpowiedzUsuń
  30. wstyd z powodu brzydkich paznokci nie zabija... i chyba troszke za bardzo podnosisz prestiż swojego zawodu...
    Lekarze ratują życie... RAtownicy ratują życie...
    A ty co najwyżej poprawiasz komuś samopoczucie i samoocenę...
    Nie wątpię, ze Twoja praca daje innym radość i zadowolenie... że sprawiasz iż kobiety czuję się piękne...
    Ale nie przesadzajmy z ratowaniem komuś życia...
    Megan

    OdpowiedzUsuń
  31. Uśmiałam się z "wyrastania" z robienia paznokci. Sama ich nie robię, ale robienie paznokci to przecież jest zawód. A z zawodu się nie wyrasta, chyba, że o czymś nie wiem?
    Pozdrawiam.
    Iv

    OdpowiedzUsuń
  32. Diane

    Uściślijmy , może krótkie nie koniecznie są 100 X ładniejsze od długich.
    Paznokcie muszą być przede wszystkim ZADBANE !!!

    Justa

    OdpowiedzUsuń
  33. bardzo sexy i z pazurem:) bardzo fajnie:)

    OdpowiedzUsuń
  34. Od dłuższego czasu zaglądam tutaj i przyznam, że z czasem przekonałam się, że jego autorka jest naprawdę fajną dziewczyną. Co prawda jej styl to nie moja bajka, ale często podobają mi się poszczególne elementy. Poza tym ten, kto tu był więcej niż raz, wie, że nie tylko o paznokcie czy panterkę tu chodzi. Doskonale pamiętam np. post z wycieczki do Auschwitz i zamiłowanie do książek o tematyce historycznej. A zdecydowanie zgadzam się z limonką. Takie to szafiarstwo daje mi się czasem naciągane, bo to ma być kreowanie unikalnego stylu, czy promocja asosa i romwe? Ja przy ostatnich zakupach torebki też zerkałam się w stronę teczki w h&m ale jak pomyślałam, że zaraz wszyscy będą je nosić hurtowo, tak jak tę żółtą z new yorkera to zdecydowałam się na inną. Nie znoszę mieć tego co nosi co trzecia dziewczyna spotkana na ulicy.

    OdpowiedzUsuń
  35. @Limonka
    Mogę się z Tobą zgodzić, że część szafiarek kopiują same siebie, aczkolwiek zawsze wydawało mi się, że na tym polega ta cała zabawa - aby z tego co MODNE wybierać i tworzyć swój własny STYL.
    Całym sercem kibicuję Asi, bo z jej notek wynika, że faktycznie nie jest głupią dziewuchą, ale niektóre z przedstawionych na blogu stylizacji, w moim mniemaniu, są wulgarne i po prostu tanie. Jednak nie obrażam, bo nie mnie ma się to podobać, tylko jej. Koniec kropka.
    Tu wcale nie chodzi o "sranie bursztynem" i peany na cześć niebywałej oryginalności, bo tak na prawdę nic oryginalnego tutaj nie ma - tak ubrane dziewczyny widać absolutnie wszędzie (zapraszam do Poznania). W całej tej zabawie modą sprawa polega na tym, by wybierać to, w czym wyglądamy dobrze, dobrze się czujemy, ale jednocześnie zachowujemy pewne żądzące tą dziedziną prawa. Tak jest w każdej sferze życia - pisząc używasz ortografii, bo tak właśnie należy robić. Inaczej uznają Cię za osobę niedouczoną. Podobnie ma się z modą. Pewne rzeczy mogą się ze sobą komponować, inne już nie - i tu zaczyna się zabawa~~
    Ponadto, tu Asiu apel do Ciebie przede wszystkim, warto się czasem otworzyć na rady i konstruktywną krytykę. Wiem, że kochasz szpilki, ale ubieranie ich do wszystkiego nie ma nic wspólnego z własnym stylem czy bawieniem się modą. Próbuj różnych kombinacji, a jeśli zawsze chcesz być kobietą, jak Dita von Teese czy nieśmiertelna MM, to noś do tych szpilek klasę! Noszenie mini czy spodenek jest jak najbardziej w porządku, ale nigdy nie będzie to seksowne. Dobrze skrojone, dopasowane sukienki są o niebo lepsze. Baw się modą, dobierając ją do siebie. Nie bądź niewolnicą własnych błędów.
    pozdrawiam w najlepszej wierze

    p.s.
    studiuję trudny kierunek, czytam vouge'a, a Galliano moim mistrzem jest ;);) nie, nie jestem szafiarką^^

    OdpowiedzUsuń
  36. jeszcze jedno: http://www.pastelraindrops.com/
    to najzwyklejsze w świecie czerpanie z Harajuku :) to już zupełnie inna bajka^^ wyższa szkoła jazdy, mająca korzenie wieki temu, biorąca się głęboko z japońskich tradycji

    OdpowiedzUsuń
  37. Podziwiam Cię za te buty, a konkretnie, że dajesz radę chodzić na co dzień w tych pięknych, aczkolwiek mega wysokich cudeńkach. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  38. kurde, a ja w takim stroju chodze glownie po domu, takie wygodne podomowe ciuszki- getry w panterke i byle jaka bluzka (tyle ze zamiast butow na mega obcasie zakladam kapcie haha ). Raczej bym sie tak nie ubrala na 'wyjscie' z domu (chyba ze ze smieciami albo do najblizszego spozywczaka po chleb).
    Jak juz cos to moim zdaniem nie pasuje ten sweter- wlasnie on sprawia wrazenie takiego troche niechlujnego podomowego byleczego zarzuconego w pospiechu. Getry i buty razem wygladaja fajnie. ~Do tego uwazam ze masz ladna figure, ale nie do tej bluzki bo uwydatnia mankamenty- male wciecie w tali i taki maly mapecik na brzuszku.

    OdpowiedzUsuń
  39. Chocochilli napisała: "W całej tej zabawie modą sprawa polega na tym, by wybierać to, w czym wyglądamy dobrze, dobrze się czujemy, ale jednocześnie zachowujemy pewne żądzące tą dziedziną prawa. Tak jest w każdej sferze życia - pisząc używasz ortografii, bo tak właśnie należy robić. Inaczej uznają Cię za osobę niedouczoną." RZĄDZĄCE, a nie żądzące :))

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 DIAMENTICA , Blogger